/* */

BARTEK Z PIEKŁA

Kiedy biegałem jako dziecko po mieszkaniu dziadka, który był artystą malarzem, jeden obraz
przykuwał moją uwagę szczególnie. Był to portret staruszka podpartego laską, stojącego przed
starą chatą.
Był to portret Bartka, Bartka z piekła. Dziadek namalował go ze starych zdjęć.
Jego legendę opowiedział mi ojciec, a nawet zabrał kiedyś i pokazał słynny, usypany przezeń
kopiec, jako że w okolicznych włoszakowicko-boszkowskich terenach spędzałem kolejno
kilkanaście lat najważniejszych dla mnie wakacji.
To tam pierwszy raz biegałem po bagnach i tam pierwszy raz opłynąłem sam łodzią jezioro i tam
co roku odkrywałem miejsca, o których wiedzieli tylko nieliczni.
Tam pisałem pierwsze piosenki.
Tamten Bartek z piekła usypał kopiec, to zostawił po sobie.
Ja zostawię słowa.
*z piekła – oznacza teren odosobniony, położony z dala od osad.

Organizator: Współorganizatorzy: Sponsor tytularny: Sponsor:
Dofinansowano ze środków
budżetu miasta
Partnerzy: